strona główna
 Sobota, 23 sierpnia 2014 r. Caritas Polska Caritas diecezjalne Wpłaty online Nasi darczyńcy
Nasze programy

Skrzydła

 

Radio IN

 

Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

 

Okna życia

 

Kwartalnik Caritas

 

Podręczniki

 

Praca bez barier

 

kromka chleba

 

Projekty współfinansowane ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego

 

Projekty współfinansowane ze środków Europejskiego Funduszu Uchodzczego

 

Projekty współfinansowane ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

 

Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców

 

Alerting humanitarians to emergencies

 
 Napisali o nas

2009-07-23

Tygodnik Siedlecki: Polska to zabawa i kluski z truskawkami

Łotysze polskiego pochodzenia przyjechali na wakacje do Sokołowa Podlaskiego.

Setka dzieci polskiego pochodzenia z Łotwy, na zaproszenie Caritas Diecezji Drohiczyńskiej, odwiedziła Sokołów Podlaski. Pieniądze na wizytę przekazał Senat RP.
Młodzi Łotysze polskiego pochodzenia mieszkali w Domu Miłosierdzia im. Jana Pawła II w Sokołowie Podlaskimi. Pierwszy turnus (wzięło w nim udział 50 dzieci) odbywał się w pierwszej połowie czerwca. W drugiej połowie miesiąca, do Sokołowa przyjechała druga pięćdziesiątka. Dziećmi opiekowały się siostry Agnieszka i Helena ze zgromadzenia sióstr dominikanek, które na Łotwie mają swój dom zakonny.
Wniosek o przyznanie dofinansowania do Senatu pisał dyr. Caritas Diecezji Drohiczyńskiej ks. Krzysztof Kisielewicz. Senat przyznał dofinansowanie do organizacji pobytu dla setki dzieci.
O wyborze Łotwy zadecydowała Caritas w siostrami dominikankami. Zakon funkcjonuje na Łotwie i w podwarszawskiej Zielonce. Siostry dominikanki pracują również w Diecezji Drohiczyńskiej.
- Ksiądz Krzysztof Kisielewicz miał kontakt w tymi siostrami. One pracują na Łotwie, uczą dzieci w szkole katolickiej. Ksiądz Krzysztof od dłuższego już czasu utrzymywał kontakt z siostrami z Łotwy. W ramach współpracy siostry zgodziły się przyjechać do Sokołowa na wakacje, żeby zaopiekować się dziećm – opowiada dyrektor Domu Miłosierdzia w Sokołowie Podlaskim ks. Zbigniew Średziński.
Do Sokołowa przyjechały dzieci z: Liepaja, Kuldiha, Kabile, Basi, Gudenieki i Ventspilis. Wszystkie te miejscowości są oddalone od Sokołowa ok. 850 km.
- Region, z którego przyjechaliśmy, jest głównie zamieszkany przez protestantów, gdyż ta część Łotwy należała kiedyś do Niemiec – opowiada siostra Agnieszka. - Oprócz protestantów są też prawosławni i oczywiście katolicy. Myślę, że procentowo jest po równo. Nasza praca to przede wszystkim katecheza dzieci, młodzieży i dorosłych, czyli przygotowanie i doprowadzenie do poszczególnych sakramentów. Mamy dostęp do dwóch szkół, gdzie dojeżdżamy raz w tygodniu, by spotkać się z tymi, którzy chcą. Prowadzimy też na Łotwie parafialny dom rekolekcyjny, jedna z sióstr jest zakrystianką, druga organistką, kolejna pracuje w bibliotece w szkole katolickiej - mówi siostra. Wszystkie dzieci to uczniowie klas od pierwszej do jedenastej. Siostry zdecydowały się zabrać ze sobą do Polski nie tylko dzieci polskiego pochodzenia: - Początkowo miały to być kolonie dla dzieci pochodzenia polskiego, ale w trakcie organizowania wyjazdu do Polski dołączyliśmy dzieci z najbiedniejszych rodzin, które uczą się w szkołach, do których dojeżdżamy – wyjaśnia siostra Agnieszka.
Organizatorzy nie pytali dzieci o wyznanie, bardziej chodziło im o to, żeby do Sokołowa przyjechało jak najwięcej dzieci, których rodziny mają polskie korzenie. - Na pierwszy turnus przyjechały głównie dzieci z małych wiosek, słabo mówiły po polsku. Na drugi turnus przyjechali uczniowie polskiej szkoły katolickiej – mówi ksiądz Zbigniew Średziński.
Organizatorzy zadbali o to, żeby w programie znalazło się wiele atrakcji i spotkań z polskimi dziećmi. Łotysze przyjmowali je w Domu Miłosierdzia, a potem odwiedzili w szkole. Uczestnicy kolonii wyjechali na wycieczkę do Warszawy, Węgrowa, Liwa i Drohiczyna. Dzieci spotkały się z polskimi policjantami i strażakami.
Na zakończenie drugiego turnusu dzieci wzięły udział w konkursie talentów - śpiewały polskie piosenki i recytowały polskie wiersze. Edgauda sowi najbardziej spodobał się pobyt w Warszawie i wjazd na ostatnie piętro Pałacu Kultury. Zdaniem Gvido najciekawszym punktem programu był pobyt u harcerzy, zabawy i gry sportowe z polskimi dziećmi. - Obóz był świetny, podobała mi się wycieczka do strażaków, bo sam jestem związany ze strażakami. W Warszawie podobało mi się ZOO. W domu miłosierdzia smakował mi makaron z truskawkami i śmietaną. Pierwszy raz jadłem także zupę pomidorową. Podobały mi się wyjścia na basen, gry sportowe i strzelnica – mówi Jarel. W pamięci Kristiny na pewno zostaną wspólne zabawy z dziećmi ze świetlicy. - Fajnie było bawić się z nimi na świetlicy, a potem spotkać w ich własnej szkole. Podobała mi się praca w pracowniach z niepełnosprawnymi – przyznaje Kristina.
Na kolejny, lipcowy turnus przyjedzie dziesięcioro dzieci z Ukrainy.

 
 Pozostałe
Życie Podkarpackie: Krzyże Zasługi dla pracowników Caritasu 2011-06-01
Życie Podkarpackie: Dobre uczynki mają się dobrze 2011-05-20
Gazeta Wyborcza, Kraków: Symboliczny tort na pięciolecie Okna Życia 2011-03-16
Echo katolickie: DOBROCZYNNE DZIEŁA KOŚCIOŁA 2011-03-08
Gazeta Finansowa: Z pomocą dla niepełnosprawnych 2011-02-28
Gazeta Pomorska: Setki przy stole 2011-02-28
Nowości: Śmiertelny mróz zmienia ich przyzwyczajenia 2011-02-25
Echo Dnia, Radom: Najgorszy czas dla bezdomnych 2011-02-24
Dziennik Polski: Wizja przyszłego muzeum 2011-02-24
Kurier Poranny: Wolontariuszy tysiące, wspaniałych tylko ośmiu 2011-02-23
 
 
 
© Copyright 2006 Fundacja "Pro Caritate" | Projekt graficzny: kwadrans.com | Caritas Europa | Caritas Internationalis | Online: 1